|
amy informacje o kontredansach sprzed 1640r. kiedy opublikowany został mały manuskrypt zawierający kilka choreografii. Parę wzmianek pochodzi z 1589r., ale zawierają one tylko nazwy tańców. Niestety nie wiemy zbyt wiele o kontredansach tego okresu, ani jak, ani gdzie, ani przez jaką warstwę społeczną były tańczone.
łównym źródłem informacji jest podręcznik Johna Playforda z 1651 roku i jego kolejne reedycje. Lata 40 i 50 XVII wieku w Anglii to okres wojny domowej i wzrostu znaczenia purytanizmu, w związku z wojną pomiędzy katolikami a protestantami.
The English Dancing Master
Sztuka tańca, nazywana przez starożytnych Greków Orchestice i Orchestis, jest chwalebnym i rzadkim przymiotem, właściwym dla młodych kawalerów, jeśli zażywa się jej odpowiednio i grzecznie. Platon, ten sławny filozof, twierdził, iż właściwe jest, aby młode a bystre dzieci uczono tańca. Umiejętności tej oddawano cześć na dworach książęcych, gdy zażywali jej najzacniejsi ówcześni herosi! Dworzanie, których słodki i zwiewny ruch wieńczył ich wysoką pozycję ku uwielbieniu wszystkich widzów. Sztuki tej dawniej zażywali Ateneusz, Juliusz Polluks, Celiusz Rodiginus i inni, a wychwalano ją jako doskonałą ku rozrywce po poważniejszych naukach, czyniącą ciało rzutkim i silnym, wdzięcznym w ruchach, a przez to właściwą dla grzecznych kawalerów. Jednak żadna z tych racji nie jest dla mnie powodem do publikacji tej pracy (gdyż wiem, iż Czasy, które nam nastały, nie współbrzmią z Naturą tej sztuki), lecz to, iż u Wydawcy istniał tajemny i fałszywy jej egzemplarz, który, jeśli zostałby opublikowany, byłyby ujmą dla wartości i nauczycieli mej sztuki oraz przeszkodą dla uczniów: zatem dla zapobieżenia temu, dla wszystkich, którzy mają obecnie Doskonałą Reprodukcję mojego autorstwa, i dla wspomożenia przyjaciół, którzy wiedzą o całej tej sprawie, zaryzykowałem przedstawienie szerszej publiczności niniejszej pracy, która przetrwa wieki, i w ten sposób poddałem się łagodnej krytyce wszystkich zmyślnych Kawalerów, wielbicieli tego przymiotu, których przychylny akcept skłonił mnie do wydania drugiej edycji, a w tejże wykreśliłem wiele karygodnych błędów, które przez niedopatrzenie poprzednio się pojawiły.
Pragnąc Waszmościów łaskawej akceptacji, pozostaję sługą uniżonym - J. P.
|